Wpisy oznaczone tagiem wujku

Wujku, co to za dziwna zabawa

Kategorie: Dziecko
Tagi: , , , , , , ,

Wujku, co to za dziwna zabawa Molestowane dziecko przejawia specyficzne cechy. Zaburzenia emocjonalne wywołane wewnętrznym konfliktem między przyjaźnią, miłością do oprawcy a poczuciem, że to, co robią jest złe, brak możliwości powiedzenia komuś o tym wszystkim, poczucie zagrożenia, winy, odbijają się głośnych echem w psychice dziecka. Jeśli dziecko traci kontakt z rówieśnikami, rodziną, zachowuje się podejrzanie, wie niestosownie dużo w sprawach seksu, nie chce chodzić do szkoły, ubiera się na cebulkę, ma skłonności do samookaleczenia, myśli samobójcze, koszmary, oznacza, że istnieje duże prawdopodobieństwo na to, że jest ono ofiarą pedofila. Rodzic ogromną szkodę może zrobić, chcąc porozmawiać o tym z dzieckiem. To bardzo delikatna sprawa, a dziecko obciążone odpowiedzialnością i swoim mniemaniu winą, może posunąć się do radykalnych reakcji, jak np. samobójstwo. Można jednak zapobiec tego typu tragediom. Wystarczy reagować na drobne niepokojące sygnały, uważnie słuchać i obserwować swoje dziecko. Ok. 20 tys. – tyle jest zgłoszonych przypadków maltretowania dzieci rocznie w Polsce. Jest to i tak zastraszająca liczba a szacuje się, że to wierzchołek góry lodowej. Policja nie zgłasza wszystkich przypadków, pielęgniarki i lekarze często lekceważą objawy wśród najmłodszych. Ludzie wobec takiego problemu stosują uprzejmą obojętność. „Gdybyśmy wzywali policje do każdego mieszkania w którym słyszymy awantury, nie starczyło by funkcjonariuszy.” – słyszymy od świadków zbrodni. Nie dopuszczają oni do siebie, że być może stali się podobni do oprawców. Bagatelizują sprawę dopóki nie dotknie ich osobiście. Należy jednak pamiętać, że mamy w swoich rękach ogromną siłę sprawczą. Dobre chęci pomogą uratować niewinne małe istoty i skazać na śmierć zwyrodnialców. W dzisiejszych czasach istnieje wiele instytucji mających na celu wykrywanie zbrodni maltretowania wśród najmłodszych. Jest pocieszające, że stopniowo zwiększa się ich skuteczność. Najpierw są rozmowy, spotkania, wspólne tajemnice. Dziecko z natury ufne, nie ma powodu, by podejrzewać złe zamiary rodzica, wujka, cioci, opiekuna. Zwierza się z sekretów. Dobry wujek rozumie siostrzenicę i słucha, gdy skarży się na rodziców. Nie broni ich, oni są źli, im nie warto nic mówić. Wujek natomiast zawsze pomoże, pocieszy. Może pokazać fajną zabawę, tylko musi ona zostać w tajemnicy. To typowy proces myślowy człowieka, który chce „urobić” dziecko psychicznie, i zacząć molestować je seksualnie. Manipulowanie psychiką dziecka, przejmowanie nad nim władzy sprawia ogromną przyjemność pedofilom. Wykorzystują oni ciekawość dziecka, strach przed konsekwencjami. Horror zaczyna się od rozbierania, dotykania w okolicach intymnych. Stopniowo dręczyciele „przechodzą do rzeczy”. Namawiają do stosunku oralnego, często tez do aktu seksualnego. Grożą, że rodzicom coś się może wydarzyć, mówią, że rodzice będą źli gdy się dowiedzą. Maltretowane dzieci nie mają gdzie szukać pomocy.